Google Ads – od czego zacząć, gdy planujesz reklamę w największej wyszukiwarce w Polsce?

Co tu dużo mówić, adsy od Googla to bardzo solidna platforma służąca reklamie. Miliony wyszukiwań dziennie, niemal cała populacja objęta w jej zasięgu, dobre wyniki, powszechność i bliskość użytkownika. To wszystko sprawia, że nie jeden marketer wzdycha do tej platformy dniami i nocami, bo wie, że przy odpowiednim przygotowaniu przyniesie mu upragnione konwersje. Jednak cała magia nie mieści się w platformie, a w dobrym przygotowaniu. Nie ma takich kampanii, które można skopiować, nie ma takich reklam, które zawsze działają. W każdym przypadku działasz celowo i na miarę. Jak więc do tego się odpowiednio przygotować?

Adsy adsom nierówne – nie kopiuj kampanii, bo się na tym sparzysz!

Wyobraźmy sobie bardzo prostą sytuację. Mariusz rozpoczął promocję swoich produktów, powiedzmy, że będą to butelkowane soki. Pomysł był bardzo prosty, ale skuteczny. Reklama aktywowała się zawsze na konkretne frazy bliskoznaczne do sok na wycieczkę. Pierwsza partia reklamy okazała się sukcesem, a sklep internetowy rozgrzał się do czerwoności. Wydawać by się mogło, że powtórzenie dokładnie takiej samej reklamy kilka miesięcy później będzie dobrym pomysłem. Nic bardziej mylnego – z powodu końca lata ilość wyszukiwać na taką frazę zdecydowanie zmalała. Gdyby Mariusz śledził narzędzia analizujące częstotliwość fraz, zwróciłbym uwagę, że od października użytkownicy szukają napojów na święta. To oczywiście tylko niewielka część parametrów, jakie mogłyby mieć wpływ na wyniki kampanii.

Nie tylko kiedy, ale także do kogo – musisz wiedzieć, komu chcesz to sprzedać!

Gdy targetujesz reklamę, musisz mieć pojęcie o użytkownikach, którzy mogą kupić twój produkt. Nie jest to jednak zadanie proste. Z jednej strony możesz spróbować ograniczyć kampanię do osób w konkretnym wieku, z drugiej, możesz poszukać ich po zainteresowaniach. W przypadku soku w butelce, trudno jest powiedzieć, kto może być zainteresowany. Jednak, kreacja w reklamie mówiła wprost o czymś do picia podczas wycieczek. Dlatego idealnie jest ograniczyć target do osób podróżujących, chodzących po górach albo znajdujących się w licznie odwiedzanych miejscowościach turystycznych. To jednak nie koniec – możesz dokonać testu i sprawdzić, jaka grupa docelowa konwertuje najlepiej. W tym celu stwórz dwie odrębne kampanie. Jedną zaproponuj pasjonatom wycieczek, a drugą kieruj do osób przebywających w miejscowościach turystycznych. Na takim przykładzie bez problemu stwierdzisz, co sprzedaje twój produkt najlepiej.

Kampania w wyszukiwarce – czy ograniczać się tylko do jednej platformy?

W Polsce od lat rządzi Google, jest to zdecydowanie najpopularniejsza wyszukiwarka treści. Nie ma sensu zaglądać do konkurencji, chyba, że chcesz kierować treści do bardzo wąskiej grupy, która preferuje inne narzędzia. Drugą wyszukiwarką na liście jest YouTube. Może to dziwić, ale wystarczy chwila chłodnej analizy, by jednoznacznie stwierdzić, że faktycznie często treści, informacje i filmy są przeglądane właśnie tam. Możesz rozważyć wykorzystanie tego faktu, o ile twoja kampania może na tym zyskać. Jest to temat otwarty, który warto rozważyć przy niektórych działaniach.

Google Ads – czy to jest działanie opłacalne?

W przypadku adsów od Google, możemy być stosunkowo bezpieczni o nasz budżet. W odpowiednim modelu płacisz tylko za kliki, które przekierują na twoją stronę. W związku z tym, jeżeli szybko wydasz swój budżet, będzie to tożsame z dużą ilością przekierowań na twój sklep. Jednak to jeszcze nie znaczy, że kampania odniosła sukces. Niezbędne jest zbadania jakości ruchu. Współczynnik odrzuceń, konwersje i czas trwania sesji. Te dane mogą ci pomóc w poprawie dopasowania kampanii.

Analiza wyników kampanii – jak do tego podejść metodycznie?

Jedną z podstawowych kwestii, którą powinieneś się zająć, to zainstalowanie Google Analitics na swojej stronie. Te narzędzie pozwoli ci na sprawdzenie ruchu, który się na niej pojawił. Strony wejścia, wyjścia, porzucone koszyki, a nawet czas trwania sesji. Sprawdzisz tu także, jacy użytkownicy cię odwiedzają i co kupują. To bezcenne informacje. Wróćmy jednak do Mariusza i jego kompanii. Wyobraźmy sobie, że poszerzył ofertę swojego przedsiębiorstwa o nowy produkt, jakim są butelki do filtracji wody. W celu stworzenia dobrej kampanii Google Ads sprawdził, co w ostatnim roku działało najlepiej i powiela część mechanizmów, zmieniając jedynie słowa kluczowe na te z rodziny “butelek do filtracji wody”. Budżet z kampanii został wydany błyskawicznie, ale nie odbiło się to na sprzedaży. Zeszło z półki jedynie kilka sztuk, co jest wynikiem dość mizernym.

Dlaczego tak się stało? Odpowiedź może być w analityce. Po dokładnej weryfikacji okazało się, że większość użytkowników złapanych przez Google ads nie dokonała zakupu, a wręcz zatrzymała się na stronie głównej. Co można z tym zrobić? Warto zmienić grupę docelową i zweryfikować wyniki kampanii po kolejnej rundzie. W tym przypadku okazało się, że w reklamę klikało wiele dzieci, gdyż powielono ją z targetu na soki. To nauczka, żeby nie kopiować bezrefleksyjnie wszystkich rozwiązań.

Za wsparcie merytoryczne dziękujemy 3-a.pl

 

Polecamy:
Na co ludzie najczęściej zwracają uwagę przy zakupie nieruchomości?
Dlaczego warto inwestować w firmy na kółkach?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Obsługiwane przez: Investing.com